OZDOBY-SLUBNE.KUTNO.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 5, 2010, 5:48 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2004-10-29 12:09:34
Online
Registered User

Joined: 2004-10-29 12:09:34
Uzytkownik "Radomir Szaraniec" napisal w wiadomosci

> Poza obrzedami ludycznymi

Jako ze  uzywanie wlasciwych slow jest wazne, zerknij co oznacza slowo
ludyczny,
 a co ludowy.
--






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-10-29 12:08:00
Online
Registered User

Joined: 2004-10-29 12:08:00
Uzytkownik "Radomir Szaraniec" napisal w wiadomosci

> > Musze zaprzeczyc, skoro istnialo ono w tym czasie i w takiej formie
> > przed chrzescijanstwem i istnieje w tym samym czasie i w takiej formie
> > rowniez teraz wsrod ludzi __swieckich__, niewierzacych, jako ludowy
obrzed.
> Przed chrzescijanstwem swieto to rowniez mialo charakter religijny!
> Zwiazane bylo z takimi czy innymi wierzeniami w zycie pozagrobowe,
> bostwa itp. itd.. A osoba niewierzaca, moim zdaniem, co najmniej
> idiotycznie zachowuje sie, malpujac obyczaj religijny. Pojsc na groby
> bliskich mozna w kazdy dzien, akurat dla osoby niewierzacej dzien 1.XI
> szczegolnego znaczenie miec nie powinien. Tak jak np. 25.XII.

Ja jestem z agnostycznej rodziny i zawsze odwiedzalismy groby ze wzgledu na
swoje wspomnienia o zmarlych, nie na religie. Z poczatkiem listopada idziemy
na cmentarze ze wzgledow spolecznych - gdy wszyscy ida oczyszczac i ozdabiac
groby swoich rodzin, nasze nie moga wygladac gorzej. Oczywiscie dbamy o nie
przez caly rok, ale przed swietem zmarlych (zanim pojawia sie te tlumy na
cmentarzach) robimy na nich glowne porzadki i potem nie bierzemy udzialu w
zatloczonym gwarze cmentarnym 1XI.
Znam bardzo wiele osob, dla ktorych ten dzien nie ma znaczenia religijnego,
tylko wspomnieniowy - jak roznego rodzaju rocznice. Zmarlych jest duzo, wiec
rocznice smierci sa niepraktyczne, a jedno zbiorowe swieto - owszem. I czy
Ci sie to podoba, Radku, czy nie, mnostwo osob obchodzi Swieto Zmarlych bez
katolickich obrzedow czy mysli. Ludzie potrzebuja rytualow, u nas dostarczyl
ich katolicyzm, ale poniewaz coraz wiecej osob katolikami jest najwyzej w
ksiedze parafialnej, pozostaja potrzebne formy bez religijnych tresci. Widac
to na przykladzie slubow - wszyscy moi znajomi, ktorzy brali slub koscielny,
mieszkali ze soba przed slubem i bynajmniej nie wierzyli w koniecznosc
zachowania dziewictwa do slubu ani nie uznawali koscielnych zakazow
antykoncepcji, na msze w niedziele tez rzadko chodzili, ale czuli potrzebe
zrytualizowania tego wydarzenia (albo ich rodziny czuly), a u nas tylko
Kosciol Katolicki dostarcza tych uslug z zaspokajajacym potrzeby
ceremonialem (w np. Francji swieckie panstwowe urzedy robia ceremonial
porownywalny z tradycyjnym koscielnym), wiec sie z jego uslug korzysta. I
placi.
Ludzie potrzebuja otaczac ceremonialem i rytualem sluby, narodziny, smierc,
wejscie w dojrzalosc itd. I wielu w istocie religijnie obojetnych trzyma sie
przy religii, bo religia im to zapewnia - te potrzebne ceremonialy. Wszystko
jedno, jaka religia. Sa obojetni, wiec nie beda sie nawracac na cos innego
czy z czyms walczyc - co jest dostepne, najblizej, najlatwiej i
najpowszechniej stosowane, to oni tez stosuja.
Tak wyglada sytuacja i Twoje rzucanie gromow na nich nic tu nie pomoze. a
dzieki kasie, ktora daja tacy ludzie, garstka prawdziwie zaangazowanych, jak
np. czlonkowie zakonow, ma warunki, zeby sie realizowac w swojej pelni
zaangazowania. Dobrze wymyslone i dobrze funkcjonuje.
A co do 25XII, to trudno, zeby nie mial "szczegolnego znaczenia" - wszystko
pozamykane, wszedzie dekoracje, w mediach ckliwe kicze, i tak trzeba bylo
zrobic wieksze zakupy przed okresem zamkniecia sklepow, wszyscy maja wolne z
pracy - wiec sie siedzi i wspolnie ucztuje, nawet jak sie nie ma nic
wspolnego z katolicyzmem :)
I.






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-10-29 12:31:45
Online
Registered User

Joined: 2004-10-29 12:31:45
Uzytkownik "MIKI"
> Ciekawi mnie, ktore to konkretnie kraje - moglabys sypnac przykladami?

En Espanol, por ejemplo, es "el dia de los muertos".
--
Pozdrawiam
AsiaS
*Prawdziwa madrosc nie opuszcza glowy*






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-10-29 12:52:00
Online
Registered User

Joined: 2004-10-29 12:52:00
AsiaS wrote:
> Jezyki ewoluuja z kazdym pokoleniem, co nieco burzy Twoja teze ;)
> A najlepszym dowodem na te ewolucje jest powstanie mnostwa jezykow
> z jednego. Teze ze ludzie mowia takimi jezykami, jak w dziecinstwie,
> bardzo ale to bardzo latwo obalic...pomysl ;)

Wcale nie burzy. Wychowujemy sie przeciez w _konkretnym_miejscu_, w
_wkonkretnym_czasie_, w _konkretnej_kulturze_. Nie postawie znaku
rownosci miedzy soba, a mieszczaninem krakowskim z np. XV w..
Czytaj dokladnie- specjalnie dolozylem klauzule "[ jako jezykami
ojczystymi ]". Jesli ktos urodzil sie w Polsce, ale rdzice wyjechali z
nim do Indii i mowili tylko po hindusku, to jego ojczystym jezykiem
bedzie ten hinduski, to proste. A jesli ktos wychowal sie w Polsce,
potem wyjechal np. do Chin i mowi po chinsku, to i tak nic nie zmieni
faktu, ze jego ojczystym jezykiem byl polski. Prawda, ze jasne?
> Wychowalam sie w rodzinie swieckiej, co mnie niezmiernie cieszy.
> Nie trzeba byc Czukczem, zeby nie byc chrzescijaninem.

I rodzina swiecka, w Polsce, znakomicie izolowala Cie od kulturowych
nalecialosci chrzescijanstwa. Gratuluje. ATSD- rowniez urdzilem sie w
rodzinie swieckiej- zadne z rodzicow duchownym nie bylo, nie jest i
pewnie nie bedzie. ;)
> Ludowy...skoro praktykowany w takim samym stopniu przez osoby
> o roznych wyznaniach jak i przez bezwyznaniowcow.

Zaczy- celtyckie Fleadh nan Mairbh nie mialo wymiaru religijnego, nie
bylo zwiazane z wierzeniami itp. itd.? Hmmmmm.... ciekawe. Swieta ku
czci matki-bogini tez byly powszechny w roznych plemionach. Mialy zatem
wymiar, wedlug Ciebie, ludowy, czy religijny?
> Czepiasz sie slowek, a to przeciez oczywiste ze nasza dyskusja
> jest zaczepiona w konkretnym kontekscie. Przynajmniej
> tak zakladam dyskutujac z pewnymi osobami, co do ktorych
> mam podejrzenie, ze kontekst znaja... Mam nadzieje, ze pozostaniesz jedna z
> nich.

Zakladam, ze rozumiesz sens slow, ktorych uzywasz. Jesli z kontekstu
wychodzi, ze jednak uzylas slowa nie w jego powszechnie przyjetym
sensie, to chce wiedziec, czy bylo to celowe i czy moze przypisujesz
slowu jakies odrebne, nowe znaczenie, czy tez uzylas po prostu
niewlasciwego slowa.
> Dobrze napisane "mialo". Aktualnie mozemy wybrac: chcemy kierowac
> sie tradycjami religijnymi czy swieckimi.

Zauwaz, ze Ty chcesz niejako na sile wykazac "swiecki" charakter swieta,
ktore od kilkuset lat, w naszym kraju, mialo charakter scisle zwiazany z
religia. I w ten sposob uzasadnic, ze jest to "swieto zmarlych", a nie
"Wszystkich Swietych". Ja tylko napisalem, jak to jest nazywane w moim,
jak najbardziej laickim, kalendarzu. :)
> Swiat kultury i zycia europejskiego jest "nasz", bo swiata w ktorym
> sie zyje nie da sie odrzucic, swiat obyczajow i nazewnictwa
> religijnego jest "wasz", bo nie musze z niego korzystac (chociaz, jak zauwazasz,
> negowanie jego jest tym elementem, ktory jest czescia wplywu chrzescijanstwa
> na cala kulture europejska i moje zycie), to jednak nie jest to samo, co zycie
> wedlug jego norm obyczajowych i jezykowych.

Nie uwazam, zeby mozna bylo podzielic kulture europejska na "religijna"
i "laicka", "nasza" i "wasza". Nikt o zdrowych zmyslach nie zaneguje
wplywu chrzescijanstwa na ustalenie sie "europejskiego swiatopogladu" i
kultury, niezaleznie od tego, czy ktos wpisze to do jakiegos swistka
papieru, czy nie. Czasem jeden, czasem drugi pierwiastek dominuje, ale
nie da sie wykorzenic jednego z nich calkowicie.
Wracajac do norm jezykowych: oczywiscie mozna powiedziec- ja na dzien
1.XI bede mowil np. "Dzien Swira" i dowodzic, ze tego dnia, od
tysiacleci ludzie dostawali bzuma i skladali ofiary zmarlym. Tylko...
czy to bedzie powszechna i prawidlowa nazwa tego dnia?
> A ja pisalam, ze skoro swieto jest ogolne dla calego kregu kulturowego,
> to w dyskusji o swieckiej stronie obrzedu mozna uzyc uniwersalnej
> dla tego kregu kulturowego, swieckiej nazwy swieta. Nie mozna odrzucic
> konktekstu kregu kulturowego i na sile trzymac sie nazewnictwa
> jednego kraju dla obrzedow stricte chrzescijanskich, kiedy dyskusja tego NIE
> dotyczy.

Dyskusja dotyczyla tego, jak sie nazywa dzien 1.XI w Polsce. Chetnie
zobacze kalendarz, w ktorym napisano: "Dzien Zmarlych".
Na zakonczenie, bo dyskusja jest juz wybitnie offtopiczna- jak zwal tak
zwal. Who cares? ;P
rmszar
P.S.
Nastepnym razem zamienimy sie miejscami. To dopiero bedzie fajna
dyskusja. :)






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-10-29 12:56:42
Online
Registered User

Joined: 2004-10-29 12:56:42
St.Fun Bat'n wrote:
> Jako ze  uzywanie wlasciwych slow jest wazne, zerknij co oznacza slowo
> ludyczny,
>  a co ludowy.

Zerknalem. Moj blad.
rmszar






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-10-29 13:03:01
Online
Registered User

Joined: 2004-10-29 13:03:01
Uzytkownik "Radomir Szaraniec"
> Czytaj dokladnie- specjalnie dolozylem klauzule "[ jako jezykami
> ojczystymi ]".

Czytam..problem w tym, ze zeby odpowiadac na Twoj post, musialabym
sie wylacznie autocytowac. To, co piszesz o jezykach ojczystych
nie ma najmniejszego znaczenia w dyskusji. To, czy moim jezykiem
ojczystym jest jezyk romanski, polski czy inny, nie zabrania mi uzywania
jezyka innego lub odrzucenia terminologii religijnej.
>  Prawda, ze jasne?

Wrecz banalne i niestety niezwiazane z tematem.
> I rodzina swiecka, w Polsce, znakomicie izolowala Cie od kulturowych
> nalecialosci chrzescijanstwa. Gratuluje.

Ironia jest niepotrzebna szczegolnie wtedy, kiedy sie czegos nie rozumie
Radomirze.
NIE izolowala, ale nauczyla dzielenia elementow tych nalecialosci na te,
z ktorych jest sie zmuszonym korzystac i na te, ktore mozna odrzucic.
Terminologia religijna (papiez - ojciec swiety, swieto zmarlych - wszystkich
swietych, aborcja - zabijanie zycia poczetego itd) nalezy do tej drugiej grupy.
Nie musimy jej uzywac, jesli nie mamy na mysli elementow religijnych
(tak jak w poczatku tej dyskusji).
> Zaczy- celtyckie Fleadh nan Mairbh

Nie mam pojecia, nie o tym mowimy.
> Swieta ku
> czci matki-bogini tez byly powszechny w roznych plemionach. Mialy zatem
> wymiar, wedlug Ciebie, ludowy, czy religijny?

Pamietaj ze religie byly tworzone na gruncie obyczajow i potrzeb ludowych.
Rozdzielasz te sprawy a potem dziwisz sie, ze cos Ci nie gra.
Powtarzam: swieto wspolne dla swieckich i wierzacych mozna nazywac
terminami swieckimi i religijnymi, zaleznie od tego, co mamy na mysli.
Zgodnie z Twoim postulatem dopasowywania terminologii do desygnatu.
> Zakladam, ze rozumiesz sens slow, ktorych uzywasz. Jesli z kontekstu
> wychodzi, ze jednak uzylas slowa nie w jego powszechnie przyjetym
> sensie, to chce wiedziec, czy bylo to celowe

Juz odpowiedzialam.
> Zauwaz, ze Ty chcesz niejako na sile wykazac "swiecki" charakter swieta,
> ktore od kilkuset lat, w naszym kraju, mialo charakter scisle zwiazany z
> religia.

Z ktora religia chrzescijanska mialy zwiazek Dziady?
> Nie uwazam, zeby mozna bylo podzielic kulture europejska na "religijna"

laaa - zaraz sie zdenerwuje ;) Nie kulture europejska a jej elementy, ktore
przyjmujemy indywidualnie.
> Wracajac do norm jezykowych: oczywiscie mozna powiedziec- ja na dzien
> 1.XI bede mowil np. "Dzien Swira"
> czy to bedzie powszechna i prawidlowa nazwa tego dnia?

Dobrze ze pytasz, wyjasnie.
Jesli "czcisz", wspominasz wtedy swirow - bedzie to nazwa adekwatna...
a w zasadzie bylaby, gdyby nie to, ze do nazywania swiat nie uzywa sie
slow o zabarwieniu pejoratywnym, pamietaj. Jesli ktos wspomina zmarlych,
nie wierzy w swietosc -
nazwie swieto dniem zmarlych. Jesli ktos wspomina wszystkich swietych -
niech sobie wierzy ;)
> Dyskusja dotyczyla tego, jak sie nazywa dzien 1.XI w Polsce.

"A ja pisalam, ze skoro swieto jest ogolne dla calego kregu kulturowego,
to w dyskusji o swieckiej stronie obrzedu mozna uzyc uniwersalnej
dla tego kregu kulturowego, swieckiej nazwy swieta. Nie mozna odrzucic
konktekstu kregu kulturowego i na sile trzymac sie nazewnictwa
jednego kraju dla obrzedow stricte chrzescijanskich, kiedy dyskusja tego NIE
dotyczy."
> Na zakonczenie, bo dyskusja jest juz wybitnie offtopiczna- jak zwal tak
> zwal. Who cares? ;P

Jezykoznawcy? ;-p
> Nastepnym razem zamienimy sie miejscami. To dopiero bedzie fajna
> dyskusja. :)

To znaczy? Bedziesz staral sie pisac list, kiedy dzieci beda Cie ciagnac
za spodnice w nadziei na zmiane pieluchy? ;)
--
Pozdrawiam
AsiaS
*Prawdziwa madrosc nie opuszcza glowy*






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-10-29 13:14:18
Online
Registered User

Joined: 2004-10-29 13:14:18
Uzytkownik "AsiaS" napisala w wiadomosci :
> > Ciekawi mnie, ktore to konkretnie kraje - moglabys sypnac

przykladami?
> En Espanol, por ejemplo, es "el dia de los muertos".

Nie prosilam Cie o tlumaczenie na hiszpanski, ale o przyklady
konkretnych krajow.
LOS DIAS DE LOS MUERTOS obchodzone sa w Meksyku, sa rodzajem fiesty ku
czci zmarlych - i sa to jednak "Dni Wszystkich Zmarlych", a nie ich
"Swieto".
> A co powiesz o krajach, w ktorych chrzescijanstwo mialo swoje
wplywy,
> a jednak swieto nazywa sie "swieto zmarlych"?? - to wracajac do

tematu dyskusji.
No to jeszcze raz - ktore to kraje?
Przyklady, przyklady!
pozdr
miki






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-10-29 13:32:07
Online
Registered User

Joined: 2004-10-29 13:32:07
Immona wrote:
> Ja jestem z agnostycznej rodziny i zawsze odwiedzalismy groby ze wzgledu na
> swoje wspomnienia o zmarlych, nie na religie. Z poczatkiem listopada idziemy

Ja pochodze z rodziny rzymskich katolikow i tez z tych samych co Ty
powodow chodze na cmentarz.
> na cmentarze ze wzgledow spolecznych - gdy wszyscy ida oczyszczac i ozdabiac
> groby swoich rodzin, nasze nie moga wygladac gorzej. Oczywiscie dbamy o nie
> przez caly rok, ale przed swietem zmarlych (zanim pojawia sie te tlumy na
> cmentarzach) robimy na nich glowne porzadki i potem nie bierzemy udzialu w
> zatloczonym gwarze cmentarnym 1XI.

Tez 1.XI nie lubie przychodzic na cmentarze- wlasnie przez tlok, wlasnie
przez gwar. I nie uwazam, zebym musial akurat na ten dzien odpucowac
plyty nagrobnej tu i tam, bo "sasiad" ma odpucowane. Odpucowuje, jak
odwiedzam, a czynie to czesciej niz raz do roku.
> Znam bardzo wiele osob, dla ktorych ten dzien nie ma znaczenia religijnego,
> tylko wspomnieniowy - jak roznego rodzaju rocznice. Zmarlych jest duzo, wiec
> rocznice smierci sa niepraktyczne, a jedno zbiorowe swieto - owszem. I czy
> Ci sie to podoba, Radku, czy nie, mnostwo osob obchodzi Swieto Zmarlych bez
> katolickich obrzedow czy mysli. Ludzie potrzebuja rytualow, u nas dostarczyl

Nie wiadomo mi nic o jakichs specjalnych katolickich rytualach, ktore
mialyby byc w ten dzien nad grobami odprawiane. Jesli przez to rozumiesz
modlitwe, to nie znam jakiejs szczegolnej, wlasciwej _tylko_ temu
swietu. A kwestia zadumy nad losem- w sumie chyba bardziej "czarna"
powinna byc u niewierzacych, bo po smierci nic nie ma, tylko w proch sie
obracamy.
[ ciach uwagi o plytkosci zycia religijnego w Polsce ]
Zgoda, zgoda, zgoda, ale to nic do rzeczy nie ma.
> Tak wyglada sytuacja i Twoje rzucanie gromow na nich nic tu nie pomoze. a
> dzieki kasie, ktora daja tacy ludzie, garstka prawdziwie zaangazowanych, jak
> np. czlonkowie zakonow, ma warunki, zeby sie realizowac w swojej pelni
> zaangazowania. Dobrze wymyslone i dobrze funkcjonuje.

Gromy? Gdzie, kto, kiedy? Ja tylko podjalem dyskusje nad kwestia
nazewnictwa [ przyznaje sie- z wrodzonej przekory ]. Po prostu- w moim
kalendarzu jak wol stoi: "Wszystkich Swietych". Kalendarz ten nie zostal
  wcale wydukowany przez wydawnictwo Stella Maris ;D . W innych
kalendarzach, ktore sprawdzalem, rowniez nie ma niczego o "Dniu
zmarlych", "Swiecie zmarlych" itp..
Ty wciagnelas do dyskusji Kosciol, ktory: "umiescil te swieta tak w
kalendarzu". Mnie tam to strzyka, kto wplynal na taka a nie inna nazwe.
Jak dla mnie nawet gdyby Aleksander Macedonski tak to umiescil, a nazwa
by sie przyjela i funkcjonowala powszechnie w Polsce przez setki lat, to
bym byl za uzyciem tej wlasciwej, a nie jakiejs innej, bo przed
Aleksandrem bylo inaczej, bo Aleksander Macedonski jest mi obcy
swiatopogoladowo, wyznaniowi czy kulturowo.
Poza tym przyznaje sie, ze w niektorych momentach zachowalem sie nieco
nie fair, bo specjalnie podrzucalem Tobie i Asi "religijne" szpileczki,
na ktore podjerzewalem, jaka bedzie odpowiedx. Przepraszam, niecne to
bylo, bo czynione z premedytacja. Tak naprawde- przeciez to Twoja
kwestia, jak sobie cos nazywasz, prawda? :)
rmszar






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts krakow aquarium - byl ktos?

dziadek69

0

0

2010-01-22 08:09:44

No new posts Koncert Zywioly, Krakow

Stefan Beton

0

0

2010-01-21 06:03:16

No new posts Krakow - spotkanie przed-Wielkanocne

Kaila

0

0

2009-11-30 23:29:01

No new posts pokaz decoupage - Krakow 23.11.2006 (17.30)

0

0

2009-11-30 23:29:01

No new posts Mystical Flow Krzysztofory, Krakow

k-Pablo

0

0

2009-11-30 23:29:01


Who is online

Users browsing this forum: katiusza,marci,Roman Rumian,Maciek, prezenty and 2 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie