"war?aam" zapodaje z wywrotki:
> Ja nie bylem na zadnym Festiwalu w Krakowie, w Warszawie na kilku koncertach
> tego ostatniego. Zgadzam sie jednak, ze festiwal muzyczny powinien byc
> "zamkniety w dekoracjach". Warszawa to wielka wioska na rozstajach drog i
> nijak tu nie da sie wytworzyc atmosfery festiwalu muzycznego (...)
Eee tam. Oczywiste, ze Warszawa to nie Berlin, Wieden czy Londyn, ale
tak samo zadne inne polskie
miasto nie ma IMHO szczegolnych predyspo-
zycji do bycia miastem muzyki klasycznej. Festiwal nie musi byc zaraz
"zamkniety w dekoracjach" - wystarczy pomysl i dopasowanie repertuaru
z wykonawcami do miejsca. Nie jestem warszawiakiem, ale kilka eventow
tu zaliczylem. Bardzo dobrze wspominam niektore koncerty z cylku Fes-
tiwali Mozartowskich (Don Giovanni w Kameralnej pokazal mi cos, czego
z zadnej plyty bym nie wydobyl) albo organowe koncerty w cyklu Muzyki
Sakralnej - rozne koscioly, rozne instrumenty, rozni wykonawcy, rozne
utwory, a mimo tego glowny watek na tyle silny, ze zamiast plawic sie
w Adriatyku, z checia biegam w srodku lata po rozgrzanym, zatloczonym
miescie, by wskakiwac do koscielnych enklaw chlodnego mroku i sluchac
piszczalek.
Zgoda, Festiwal Beethovenowski mogl byc lepszy. Duzo lepszy. Nie zna-
czy to jednak, ze muzyki klasycznej w Warszawie nie daje sie sluchac.
Tylko to, ze ktos sie albo nie postaral, albo zadanie go przeroslo.
Zdrowia,
P.S. Super, ze grupa w koncu powstala. Mam nadzieje, ze nie bedziecie
sie tu za duzo wymadrzac (:-)) i miejsce dla zwyklych konsumentow mu-
zyki klasycznej tez sie znajdzie.
--
| -- [ They say that you need ]
| < '' wenanty (at) [ persistence and peace ]
| _". discordia.pl [ to truly profit from ]
|__/&|________________ [ religious scriptures. ]